Podobno ma plik na dysku o nazwie 24 & Done, a o co dokładnie chodzi... Chyba każdy wie.
@how.j99
Wstał zza grobu odmieniony... ale czy na pewno? Przeszłość lubi doganiać szybko. Szczególnie jego.
@ari.min
Naczelna imprezowiczka powróciła na Upper East Side... odmieniona? Czy to jakaś nowa moda? A, ile Ci zajmie powrót do starych nawyków? I chłopców?
@tay_blanchard
Alert: konfrontacja roku! Co ma zrobić dziewczyna, której dawna miłość wróciła zza grobu? A druga jest na wyciągnięcie ręki? It's okay to love them both, O. I do.
xoxo
Latest Tea
Kiss on a lips party
Impreza, nasi mieszkańcy i szampan. Kto tym razem przekroczy granicę? On now!
Czy naprawdę myśleliście, że zniknęłam bez słowa? Och, błagam. Gdy kilka znajomych twarzy nagle wyparowało z nowojorskiej sceny towarzyskiej, ktoś musiał sprawdzić, dokąd prowadzi ich ślad. A wiecie przecież, że moja ciekawość bywa większa niż kolekcja torebek pewnej dziedziczki z Upper East Side... Pamiętacie ją? Nawet jeśli, dzisiaj ledwo przypomina siebie.
01/03/1997 — urodzony w Vancouver — dorastał w NY — obecnie Nowy Jork/Seul — model — niedoszły pan młody — angielski, koreański, francuski — ojciec puchatej Nyx, która jest jego wierną towarzyszką w każdej podróży — instagram — relacje
Caleb od zawsze wiedział, że będzie kimś. Od najmłodszych lat z ogromnym zaangażowaniem brał udział w każdym artystycznym projekcie. Nie miał sprecyzowanych marzeń, po prostu chciał zaistnieć w wielkim świecie. Przeprowadzka do Nowego Jorku mu to umożliwiła. Chodził na castingi, wysyłał swoje portfolio do firm, aż w końcu się udało. Jeszcze przed zakończeniem szkoły podpisał kontrakt. Wiedział, że to nie koniec, a dopiero początek ogromnej pracy. Chciał się wybić, zdobyć rozgłos. Początki nie były łatwe, ale się nie poddawał. Między zleceniami dorabiał w kawiarniach, rozwoził jedzenie.
Aż w końcu nadszedł ten dzień, gdy spodobał się zamożnej kobiecie. Dużo starszej, ale wpływowej. Przyjął jej pomoc bez mrugnięcia okiem i zawahania. Wybił się. Blask fleszy, wielkie wybiegi, ubrania od najsłynniejszych projektantów, prestiżowe wydarzenia. To wszystko stało się jego codziennością. Teraz to on rozdawał karty, przebierał w kontraktach, to on decydował. Zakończył znajomość z dojrzałą Francuzką, mógł sobie na to pozwolić. Teraz jego nazwisko znaczyło więcej niż jej. Miał ku temu powód. Zakochał się. Cholernie, bez pamięci, na zabój. Myślał, że to uczucie przetrwa wieki, że to miłość do grobowej deski. Ale okazała się tylko iluzją, mżonką. Bo teraz jego wykorzystano. Gdy Emily zobaczyła konkretną liczbę na swoim instagramowym koncie, nawet nie kryła się ze zdradami. Bolało. Rozdarło mu serce na pół. Zerwał zaręczyny, publicznie opowiadając o swojej krzywdzie. Odegrał się — zemsta była słodka. Niemal z lubością obserwował, jak hejt w jej komentarzach rośnie jak zaraza. A potem poczuł się źle. Zamilkł. Przestał komentować. Prosił tylko o zostawienie sprawy w spokoju. Nie był potworem. Nie chciał nim być. Już nigdy więcej.
[Tylko pogratulować mu determinacji, ambicji i walki o swój wymarzony sukces, szkoda tylko, że później spotkał na swojej drodze niewłaściwych ludzi, mam ochotę go przytulić! Bardzo podoba mi się końcówka, świetnie to wszystko spina, a Caleb na pewno potworem nie jest, oby się tak nie czuł. Dużo weny i wątków, a gdyby była ochota, zapraszam do Cami :)]
[ Jaki słodki kotek jest podlinkowany w karcie *_* To teraz już oficjalnie mogę powiedzieć cześć! Dziękuję za komentarz pod moją kartą i cieszę się, że Soyoung wywarła takie, a nie inne wrażenie, bo właśnie taka ma być - konkretna i obrzydliwie zadowolona z samej siebie. Ale ale Twój komentarz chyba nie miał trafić do mnie tylko do innego autora, bo widzę Twoją odpowiedź na propozycję wątku ;) Ale wracając do Twojego pana i karty, sława potrafi wywrócić życie do góry nogami i je mocno przewartościować, dlatego oby na Caleba czekało więcej sukcesów i ktoś kto nigdy nie złamie mu serducha. Bawcie się dobrze! ]
[Tylko pogratulować mu determinacji, ambicji i walki o swój wymarzony sukces, szkoda tylko, że później spotkał na swojej drodze niewłaściwych ludzi, mam ochotę go przytulić! Bardzo podoba mi się końcówka, świetnie to wszystko spina, a Caleb na pewno potworem nie jest, oby się tak nie czuł. Dużo weny i wątków, a gdyby była ochota, zapraszam do Cami :)]
OdpowiedzUsuńC. Seo
Hej, napisałam do Ciebie maila w związku z propozycją powiązania
OdpowiedzUsuńD e l p h i n e
[ Jaki słodki kotek jest podlinkowany w karcie *_*
OdpowiedzUsuńTo teraz już oficjalnie mogę powiedzieć cześć!
Dziękuję za komentarz pod moją kartą i cieszę się, że Soyoung wywarła takie, a nie inne wrażenie, bo właśnie taka ma być - konkretna i obrzydliwie zadowolona z samej siebie. Ale ale Twój komentarz chyba nie miał trafić do mnie tylko do innego autora, bo widzę Twoją odpowiedź na propozycję wątku ;)
Ale wracając do Twojego pana i karty, sława potrafi wywrócić życie do góry nogami i je mocno przewartościować, dlatego oby na Caleba czekało więcej sukcesów i ktoś kto nigdy nie złamie mu serducha.
Bawcie się dobrze! ]
Soyoung / Danielle