Hello followers

Hello, followers!

Gossip Girl here.

Your one and only source for the truth behind the scandalous lives of New York's elite. Been a minute. Did you miss me? I know I've missed you.

And who am I? That's one secret I'll never tell.

xoxo, Gossip Girl
New York Seoul

Most followed, spotted, latest tea

Now Spotted

@how.j99

Wstał zza grobu odmieniony... ale czy na pewno? Przeszłość lubi doganiać szybko. Szczególnie jego.

@ari.min

Naczelna imprezowiczka powróciła na Upper East Side... odmieniona? Czy to jakaś nowa moda? A, ile Ci zajmie powrót do starych nawyków? I chłopców?

@tay_blanchard

Alert: konfrontacja roku! Co ma zrobić dziewczyna, której dawna miłość wróciła zza grobu? A druga jest na wyciągnięcie ręki? It's okay to love them both, O. I do.

@dani.song004

D. była widziana przy barze w Itaewon. Sama? Ani trochę.

xoxo

Latest Tea

Latest tea

Kiss on a lips party

Impreza, nasi mieszkańcy i szampan. Kto tym razem przekroczy granicę? On now!

Zobacz wydarzenie →

New posts, lastest GG post

Latest GG Post

Gossip Girl latest post

Nowe powiadomienie

Czy naprawdę myśleliście, że zniknęłam bez słowa? Och, błagam. Gdy kilka znajomych twarzy nagle wyparowało z nowojorskiej sceny towarzyskiej, ktoś musiał sprawdzić, dokąd prowadzi ich ślad. A wiecie przecież, że moja ciekawość bywa większa niż kolekcja torebek pewnej dziedziczki z Upper East Side... Pamiętacie ją? Nawet jeśli, dzisiaj ledwo przypomina siebie.

Czytaj najnowszy wpis →

The power of youth is on my mind

Serena Portrait 1 Serena Portrait 1 Hover
Serena Portrait 2 Serena Portrait 2 Hover
Dominic Aldridge
Cashmere, cologne, and white sunshine
15 stycznia 1999, Londyn
Manhattan, Upper East Side
Executive Director w Aldridge & Co.
The Gentleman

Z zewnątrz Dominic uchodzi za młodego mężczyznę pełnego ogłady, który doskonale wie w jakim kierunku zmierza jego życie. Ścieżkę swojej kariery wyznaczoną miał jeszcze zanim wziął pierwszy oddech. Nie kwestionował narzuconej mu z góry roli, a także się przed nią nie bronił. Znalazł się w miejscu, w którym chciał być. Posiadał wiedzę, że gdyby zamarzyło mu się malować obrazy rodzice by mu na to pozwolili. Z malowaniem nigdy nie było mu po drodze, natomiast z cyferkami dogadywał się o wiele lepiej.

Mimo podanego na tacy bogactwa sukces nie jest gwarancją. Wychowywał się w rywalizacji z rodzeństwem oraz kuzynostwem. Wraz z upływem lat ich rywalizacja przybierała jedynie na sile, a ostateczny egzamin dopiero jest przed nimi. Dominic przestał napędzać się jedynie nagrodą, a osobistą porażką. Okazuje się, że zemsta potrafi dodać skrzydeł, a serwowana na zimno podobno jest najlepsza. Na ten moment wciąż tego nie wie, a droga do sukcesu jest długa i pokręcona, a Dominic ma w sobie dostatecznie wiele cierpliwości, aby zaczekać nawet dwie dekady.

Ludzie z jego świata znają go jako Dominica Aldridge’a. Ułożonego, jednego z wielu, następców Aldridge & Co. Pełnego pasji i zaangażowania w swoją pracę człowieka, dla którego ważne jest dobro firmy oraz własny rozwój. Widzą w nim kulturalną i dobrze wykształconą osobę. Starszego syna, który doskonale wie do kogo się uśmiechnąć i z kim wypada porozmawiać o jesiennych polowaniach w Szkocji, a komu lepiej zaproponować cygaro i dwudziestoletnią whisky.

Najbliższa rodzina zna jego szczery śmiech. Wiedzą, kiedy oszukuje podczas gier planszowych i karcianych. Wiedzą o jego skłonności do mlecznej czekolady, a do której wcale nie chce się przyznać. Znają historię blizny na biodrze, ale nie wiedzą, dlaczego został wyrzucony z elitarnego klubu podczas studiów. Dominic nigdy się nie przyznał.

Przyjaciele znają go najlepiej. Tylko przy nich potrafi spuścić ze smyczy i porzucić maskę gotowego na każdą finansową katastrofę człowieka. Przyjaciele wiedzą co wydarzyło się na Oksfordzie, ale wszyscy zawarli pakt milczenia przypieczętowany krwią. Nieoficjalna informacja.

Nowy Jork stał się przystankiem na kilka najbliższych lat. Czasem próby, podczas którego ma udowodnić rodzinie, że jest kimś więcej niż tylko dziedzicem nazwiska Aldridge. Odpowiada za rozwój północnoamerykańskiego oddziału Aldridge & CO nadzorując inwestycje oraz ekspansję firmy na amerykańskim rynku.

Do Nowego Jorku zabrał pełne walizki, zapas Earl Greya i determinację, której nie da się podrobić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz