Hello followers

Hello, followers!

Gossip Girl here.

Your one and only source for the truth behind the scandalous lives of New York's elite. Been a minute. Did you miss me? I know I've missed you.

And who am I? That's one secret I'll never tell.

xoxo, Gossip Girl
New York Seoul

Most followed, spotted, latest tea

Now Spotted

@ryan_s_kim

Podobno ma plik na dysku o nazwie 24 & Done, a o co dokładnie chodzi... Chyba każdy wie.

@how.j99

Wstał zza grobu odmieniony... ale czy na pewno? Przeszłość lubi doganiać szybko. Szczególnie jego.

@ari.min

Naczelna imprezowiczka powróciła na Upper East Side... odmieniona? Czy to jakaś nowa moda? A, ile Ci zajmie powrót do starych nawyków? I chłopców?

@tay_blanchard

Alert: konfrontacja roku! Co ma zrobić dziewczyna, której dawna miłość wróciła zza grobu? A druga jest na wyciągnięcie ręki? It's okay to love them both, O. I do.

xoxo

Latest Tea

Latest tea

Kiss on a lips party

Impreza, nasi mieszkańcy i szampan. Kto tym razem przekroczy granicę? On now!

Zobacz wydarzenie →

New posts, lastest GG post

Latest GG Post

Gossip Girl latest post

Nowe powiadomienie

Czy naprawdę myśleliście, że zniknęłam bez słowa? Och, błagam. Gdy kilka znajomych twarzy nagle wyparowało z nowojorskiej sceny towarzyskiej, ktoś musiał sprawdzić, dokąd prowadzi ich ślad. A wiecie przecież, że moja ciekawość bywa większa niż kolekcja torebek pewnej dziedziczki z Upper East Side... Pamiętacie ją? Nawet jeśli, dzisiaj ledwo przypomina siebie.

Czytaj najnowszy wpis →

Bye bye, J.'s yacht

"All the news that fits the vibe" Late Edition
New York, Sunday, July 19, 2026 — Special Cyber Report
Metropolitan Desk // Break News

NOCNY POŻAR NA EAST RIVER: SPŁONĄŁ LUKSUSOWY JACHT W POBLIŻU UPPER EAST SIDE

By DAVID ROHDE // Manhattan, East River Waterfront
Pożar na jachcie
AKCJA GAŚNICZA: Jednostki FDNY Marine Unit walczące z ogniem na wodach East River w pobliżu 23rd Street Marina.

NEW YORK — W nocy z soboty na niedzielę na wodach East River wybuchł gwałtowny pożar 110-stopowego luksusowego jachtu motorowego. Jednostka była zacumowana w rejonie prywatnej przystani nieopodal Skyport Marina oraz pętli przy East 23rd Street, tuż przy nabrzeżu obsługującym rezydentów Upper East Side.

Pierwsze zgłoszenia do służb ratunkowych wpłynęły około godziny 1:30 w nocy, gdy mieszkańcy pobliskich apartamentowców wzdłuż East End Avenue zauważyli gęsty dym i łunę ognia nad wodą. Na miejsce natychmiast zadysponowano łodzie gaśnicze FDNY Marine Unit oraz jednostki straży przybrzeżnej (U.S. Coast Guard).

Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna ze względu na obecność paliwa na pokładzie oraz mocny wiatr znoszący ogień w stronę sąsiednich zacumowanych łodzi. Po ponad trzech godzinach intensywnych działań strażakom udało się opanować pożar, jednak jednostka uległa niemal całkowitemu zniszczeniu i zatonęła na płytkich wodach przybrzeżnych.

Rzecznik nowojorskiej straży pożarnej poinformował, że w momencie wybuchu ognia na pokładzie nie przebywała załoga i nikt nie odniósł obrażeń. Dokładne przyczyny pojawienia się ognia oraz tożsamość właściciela jachtu są obecnie przedmiotem oficjalnego śledztwa prowadzonego przez wydział Fire Marshal.

2 komentarze:

  1. Plotka głosząca, że Seojun i Gabriel spalili jacht Jacksona nie była do końca wyssana z palca, bo częściowo miało to faktycznie miejsce. Nie było to jednak wydarzenie, które miało cokolwiek wspólnego z wesołością — głupi wyskok dwóch jeszcze głupszych chłopców, przeżywających na swój sposób żałobę osoby dla nich ważnej. Plan jednak nie wypalił. Ciężko też byłoby mieć do nich pretensje, bo trudno było podpalić cudzy jacht w okolicy, gdzie kręciło się mnóstwo osób, a oni ledwo trzymali się na nogach po opróżnieniu butelki whisky. Przynajmniej Seojun miał problemy z koordynacją ruchową w tamtym momencie. Ten prawdziwie męski, szlachetny wyczyn skończył się bardziej wylewaniem treści żołądkowej do wody obok jachtu, który planowali spalić… ale odbyli swego rodzaju katharsis.
    A przynajmniej kac następnego dnia bardzo przypominał im osobę Howarda.
    Kiedy Octavia podczas kolacji wspomniała mu o puszczeniu jachtu z dymem, Seojunowi przypomniała się ta sytuacja i — o ile to jeszcze było możliwe — wściekł się jeszcze bardziej. Wyobraził sobie Jacksona, popijającego drinka na wakacjach we Włoszech, gdy nimi wszystkimi targała tęsknota i niemoc. Nie miało to wiele wspólnego z prawdą, bo chłopak wtedy znajdował się prawdopodobnie w szpitalu po przedawkowaniu, ale da Seojuna stanowiło to niewielką różnicę.
    Spalą tę pierdoloną łajbę.
    Nie wdawał się w szczegóły. Wysłał smsa do Octavii i do Gabriela, aby spotkali się z nim na Skyport Marina przy Dwudziestej Trzeciej ulicy o dwudziestej drugiej trzydzieści. To ważne. Na nieszczęście Jacksona, wciąż posiadał kartę członkowską Skyport, którą chłopak mu podarował, kiedy jeszcze nie przyjaźnili — to jest, kiedy był dla niego tyle ważny, że gdyby zdecydował się upozorować własną śmierć, to Kim byłby tego świadomy.
    Punktualnie o umówionej godzinie Seojun wysiadł z samochodu — nowego, lśniącego Bugatti La Voiture Noire — i oparł się wygodnie o drzwi, odpalając papierosa. Czekał. Dopiero wtedy uświadomił sobie, że nie powiadomił swoich towarzyszy zbrodni o swojej wzajemnej obecności.
    Uśmiechnął się, przygryzając lekko wargę.
    Tęsknił za Manhattanem.

    S.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy wyjeżdżała z Nowego Jorku, ten rok temu, Felix powiedział jej o wyskoku Gabriela i Seojuna. Że kręcili się w porcie, byli w okolicy jachtu, ale wtedy to wszystko jej było obojętne. Naprawdę, miała to gdzieś. Mogli zrobić wszystko, wówczas przyklasnęła by na każdy ich głupi pomysł. Każdy wtedy był zdruzgotany tym, co się stało, każdy z nich na swój sposób przeżywał żałobę i wkurwial się na to, jakie życie jest niesprawiedliwe. Kilka miesięcy później dowiedziała się, że ten pieprzony jacht nadal stoi w dokach, jest ciągle doglądany i ma się dość dobrze. I z jednej strony żałowała, że tak było. Bo to nadal też było wspomnienie Jacksona, nadal mocno z nim powiązane.
    Kiedy wróciła do domu po spotkaniu z Kimem, dotarło do niej, jaką głupotę palnęła, i już nie było z tego odwrotu. Bo dokładnie pamiętała ten błysk w oczach Seojuna, kiedy wyobraził sobie, jak jacht płonie. I naprawdę, wcale nie była zdziwiona, kiedy kilka dni później, we wczesnych godzinach wieczornych, na jej telefon przyszła wiadomość właśnie od niego.
    Marisol została z Aylą, a sama Octavia ruszyła na wskazane miejsce jakieś dwadzieścia minut przed umówioną godziną.
    Skisport był skąpany w ciszy i delikatnym świetle latarni, które rzucały słabe światło na zacumowane jachty i pobliskie budynki. Czarne Porsche 911 Turbo S zatrzymało się tuż koło Bugatti. Octavia po chwili wysiadła ze środka, zakładając na ramiona skórzaną kurtkę, bo mimo, iż noc wydawała się dość ciepła, to będąc w dokach, czuła chłód, który ogarniał jej ciało.
    — Junnie — rzuciła z uśmiechem, zatrzaskując drzwi samochodu. W sumie nigdy tak do niego nie mówiła. Nie wiedziała nawet, czy lubi takie zdrobnienie.
    — Chyba podejrzewam, co knujesz. Powiedz tylko, czy potrzebna nam będzie pomoc? Pamiętaj, jeden telefon i będziemy się temu tylko przyglądać. I daj ognia, bo zapomniałam chyba zapalniczki — powiedziała, podchodząc w jego stronę. Rozejrzała się na boki, kręcąc przy tym głową.
    — na kogo jeszcze czekamy? — zapytała.
    O.

    OdpowiedzUsuń