Hello followers

Hello, followers!

Gossip Girl here.

Your one and only source for the truth behind the scandalous lives of New York's elite. Been a minute. Did you miss me? I know I've missed you.

And who am I? That's one secret I'll never tell.

xoxo, Gossip Girl
New York Seoul

Most followed, spotted, latest tea

Now Spotted

@ari.min

Naczelna imprezowiczka powróciła na Upper East Side... odmieniona? Czy to jakaś nowa moda? A, ile Ci zajmie powrót do starych nawyków? I chłopców?

@tay_blanchard

Alert: konfrontacja roku! Co ma zrobić dziewczyna, której dawna miłość wróciła zza grobu? A druga jest na wyciągnięcie ręki? It's okay to love them both, O. I do.

@dani.song004

D. była widziana przy barze w Itaewon. Sama? Ani trochę.

@welostsunoo

Ktoś zostawił czarną kopertę pod drzwiami czyjegoś domu... W środku? Tylko jedno zdjęcie.

xoxo

Latest Tea

Latest tea

Kiss on a lips party

Impreza, nasi mieszkańcy i szampan. Kto tym razem przekroczy granicę? Już wkrótce!

Zobacz wydarzenie →

New posts, lastest GG post

Latest GG Post

Gossip Girl latest post

Nowe powiadomienie

Czy naprawdę myśleliście, że zniknęłam bez słowa? Och, błagam. Gdy kilka znajomych twarzy nagle wyparowało z nowojorskiej sceny towarzyskiej, ktoś musiał sprawdzić, dokąd prowadzi ich ślad. A wiecie przecież, że moja ciekawość bywa większa niż kolekcja torebek pewnej dziedziczki z Upper East Side... Pamiętacie ją? Nawet jeśli, dzisiaj ledwo przypomina siebie.

Czytaj najnowszy wpis →

Still round the corner there may wait a new road or a secret gate

Willow Autumn Ashford
10 PAŹDZIERNIKA 1998, SEATTLE / CÓRKA PARY BOTANIKÓW / SPECJALISTKA DS. PRZYGOTOWANIA MOTORYCZNEGO I WYDOLNOŚCI SPORTOWEJ / W NOWYM JORKU OD STYCZNIA TEGO ROKU / UROCZE MIESZKANKO W POSTACI ODRESTAUROWANEJ BARKI ZCUMOWANEJ PRZY ERIE BASIN W RED HOOK NA BROOKLYNIE / MUZYKA NA ZAWSZE W SERCU / KOLEKCJA STARYCH KSIAŻEK O LEGENDACH LEŚNYCH / KOLEKCJA SUSZONYCH KWIATÓW Z MIEJSC, KTÓRE MIAŁA OKAZJĘ ODWIEDZIĆ / W DRODZE DO PRACY ZAWSZE SŁUCHA JEDNEJ I TEJ SAMEJ PIOSENKI / SREBRNY DZWONECZEK NAD DRZWIAMI BARKI NAJWYŻSZĄ ŚWIĘTOŚCIĄ — UPARCIE WIERZY, ŻE PRZYNOSI JEJ SZCZĘŚCIE / CYNAMON I DESZCZ / WAŻNIEJSZE ZDROWIE NIŻ WYNIK / LEPIEJ ZNA WSZYSTKIE GWIAZDOZBIORY NIŻ DROGĘ DO PRACY / W KAŻDY PIĄTEK JOGA PRZY ŚWIECACH ORAZ ZAJĘCIA Z INTROLIGATORSTWA / DORYWCZO WOLONTARIAT W SCHRONISKACH DLA ZWIERZĄT

Często twierdzono, że gdyby las potrafił wyhodować człowieka zamiast drzewa, wyglądałby właśnie jak Willow – z sercem pełnym polnych kwiatów i spokojem, którego nie dało się nauczyć. Od dziecka dorastała pośród wszelkich roślin, dzrzew i ludzi, ktorzy godzinami byli w stanie opowiadać o tym, jak bardzo natura potrafi być inspirująca. Zakochana w świecie papierowych opowieści, w swojej sypialni skrywa pokaźną kolekcję książek, najchętniej wracając do twórczości J.R.R. Tolkiena. Każdy poranek rozpoczyna od filiżanki jaśminowej herbaty, wypijanej w ciszy na pokładzie barki, gdzie pozwala sobie na chwilę spokoju przed rozpoczęciem dnia. Po pracy od pół roku niezmiennie zagląda do tej samej cukierni po ulubione bezy, traktując ten niewielki rytuał jako jeden z tych drobnych momentów, które nadają codzienności wyjątkowego charakteru.Jej uśmiech potrafi rozjaśnić nawet najbardziej pochmurne dni, a cicha, pełna skromności natura skrywa w sobie niezwykłą delikatność i kobiecość. Nie należy jednak do osób, które szukają pięknych słów tam, gdzie wystarczy szczerość — zawsze mówi wprost, ceniąc sobie prawdziwość bardziej niż uprzejme półprawdy. Choć na co dzień pozostaje spokojna i cierpliwa, każdy, kto zna ją bliżej, wie, że pod łagodnym usposobieniem kryje się silna i zdecydowana osoba. Nigdy nie narzuca swojej obecności, ale zawsze pojawia się wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy, dobrej rady lub zwykłego pocieszenia. Z czasem udowodniła, że za pozorną delikatnością kryje się kobieta wytrzymała, odpowiedzialna i gotowa stawić czoła znacznie większym wyzwaniom, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.



Dzień dobry! :) Karty postaci nigdy nie były moją mocną stroną, ale mam nadzieję, że będziemy mieli szanse na owocną zabawę! Zapraszam :)

I got to move on 가득한 흔적

ryu haejin
Come take a seat in your fantasy
I'll set you free from your sanity
Nikt nie zwraca na ciebie uwagi, kiedy wysiadasz z metra i nieco nerwowo poprawiasz maseczkę na twarzy. Przyzwyczajony do zbyt uważnych spojrzeń fanów w Seulu i sasaeng nie raz czyhających za każdym rogiem, twoje ciało jedynie czeka na atak, który nie nadchodzi. W Nowym Jorku nikt cię nie zna — a tłumy ludzi wiecznie spieszących się do pracy czy do domu zapewniają anonimowość. Nie pamiętasz już czasów, kiedy mogłoś ze spokojem przejść się po ulicy i nie natknąć się na nikogo, kto by cię rozpoznał; i chociaż powody, dla których w ogóle tu trafiłoś wciąż łamią ci serce, cieszysz się nowo nabytą anonimowością.

Kiedy wchodzisz do kawiarni i ściągasz z twarzy maseczkę, nie boisz się, że zaraz będziesz mieć na głowie tłumy fanów z telefonami w rękach, nagrywającymi każdy twój ruch. Nikt nie wstawi na twittera zdjęć tylko po to, by skrytykować twój wybór kawy, albo twój ubiór, albo nowy kolor włosów; nikt nie będzie czatował wokół kawiarni następnego dnia w nadziei, że cię złapią.

Uśmiechasz się do dziewczyny za ladą — przez ostatnie tygodnie przychodzisz tu niemal codziennie, i znasz już imiona wszystkich baristów.

— Cześć, Jin, to samo, co zwykle? — Emily pyta z uśmiechem, a ty potakujesz i wyjmujesz kartę z kieszeni. Lubisz Emily — to jedna z pierwszych przyjaźni, jakie zawarłoś po przyjeździe do Nowego Jorku. Ze wszystkich osób pracujących w kawiarni, to właśnie Emily zagadała cię jako pierwsza, kiedy po raz kolejny przyszedłoś zamówić tę samą kawę. Zamieniliście wtedy parę słów, i kiedy następnego dnia pojawiłoś się, Emily już czekała z kawą parującą w kubku i przypinką z flagą transpłciową doczepioną do fartucha.

Żal, smutek i poczucie winy, które gniły w twoim wnętrzu od czasu, kiedy wyszedłoś z szafy, nieco zelżały tamtego dnia. Nowy Jork przestał wydawać się taki straszny.

— Ratujesz mi życie, Em — mówisz, kiedy bierzesz od niej kawę. — Przysięgam, jeszcze parę dni w studiu i stracę rozum. Już i tak mam ochotę wywalić cały sprzęt za okno.

Emily śmieje się.

— Nie dramatyzuj.

Wzdychasz tylko w odpowiedzi, głośno i przeciągle, i opierasz czoło o ladę.

— Skoczę z krawężnika — grozisz pod nosem, i nie potrafisz powstrzymać uśmiechu, kiedy Emily rechocze w odpowiedzi.

— Mhm, tak, tak. — Dłonią klepie cię delikatnie po głowie. — Musisz wytrzymać przynajmniej do przyszłego tygodnia. Obiecałoś mi rolę w teledysku, pamiętasz? Potem możesz skakać.

Podnosisz głowę z lady i mrużysz oczy.

— Ach, już wszystko rozumiem. Wykorzystujesz mnie dla sławy, jak możesz, Em? A myślałom, że się przyjaźnimy. Czemu tak mnie ranisz?

Łapiesz się za serce, a Emily przewraca oczami i pstryka w czoło.

— Lepiej idź już do tego studia i przestań zawracać mi głowę. W przeciwieństwie do niektórych, mam sporo pracy do ogarnięcia.

Przygryzasz usta, żeby powstrzymać kolejny uśmiech, i bierzesz w ręce kubek z kawą.

— Do zobaczenia, Em. Jeszcze raz dzięki za kawę!

Jesteś już przy drzwiach, kiedy pełnym sarkazmu głosem odpowiada:

— Nie udław się!

Śmiejesz się, kiedy z powrotem zakładasz na twarz maseczkę i ruszasz w kierunku studia. W twoim sercu wciąż widnieje luka, którą niegdyś wypełniały głosy siedmiu mężczyzn, ale kiedy bierzesz łyk kawy i prawie dławisz się, bo twoje gardło postanowiło przestać z tobą współpracować, starasz się pamiętać, że świat się nie skończył. Że żyjesz, tworzysz, JESTEŚ.

I nawet jeśli wspomnienia bolą, a serce wciąż rwie się do Seulu, to droga wijąca się przed tobą pełna będzie nowych przeżyć i doświadczeń, których nigdy nie miałobyś szansy zaznać, gdybyś zostało.
Haejin od początku podejrzewał, że to tak się skończy.

Przemysł rozrywkowy w Korei Południowej wciąż był zamknięty na inność, po czubek głowy skąpany w tradycyjnych, konserwatywnych wartościach, podczas kiedy reszta środowiska muzycznego już dawno zostawiła ten świat za sobą. Może gdyby Haejin nie należał do tak popularnego zespołu... ale Korea Południowa wciąż nie była gotowa, by powitać kogoś takiego z otwartymi ramionami, nie wśród najpopularniejszych grup k-popowych.

Haejin od początku podejrzewał, że to tak się skończy,
ale musiał spróbować.

Kiedy zobaczył flagę w białe, żółte, fioletowe i czarne pasy w niewielkim sklepie turystycznym, palce same sięgnęły w stronę materiału. Nie mógł się powstrzymać — decyzja podjęta kiedy tylko przekroczył próg sklepu. Słowa już miał — tłumił je, zamknięte w klatce jego żeber przez niemal dekadę. Skute i spętane, wiły się po jego wnętrzu, nie dając spokoju ani na moment, wypełniając myśli i żyły, niczym trucizna powoli płynąc do serca. Haejin czuł się jak na skraju szaleństwa; palce u stóp wystające za krawędź klifu, twardy mur za plecami. Skok był jedynym wyjściem — i Jinnie mógł jedynie modlić się o przetrwanie.

Fani na arenie w Los Angeles byli cudowni — śpiewali każdą piosenkę, tańczyli, bawili się. Kiedy Gyuvin zapowiedział występ niespodziankę, fani oszaleli; a on poklepał Jinniego po plecach i wraz z resztą grupy wycofał się za kulisy. Nawet kiedy stanęli z dala od wzroku fanów, Jin czuł na sobie ich uważne spojrzenia; bo każdy z nich wiedział, jak ważny był ten moment. Ręce Haejina drżały nieco, kiedy z całych sił ściskał mikrofon; ale kiedy w końcu otworzył usta, jego głos był opanowany, pełen desperackiej potrzeby zrozumienia, którą w sobie dusił.

Zrobili to. Po raz pierwszy w życiu z ich ust padły słowa: niebinarny i panseksualny; po raz pierwszy myśli i uczucia, które kłębiły się w ich wnętrzu, ujrzały światło dzienne.

A potem ——

Krzyk.
Łzy szczęścia.
U P A D E K .

Haejin od początku podejrzewał, że to tak się skończy,
ale nawet z gniewem zarządu na głowie, i z przedwcześnie zerwanym kontraktem,

nie potrafił żałować.

Wideo z ich wyznaniem stało się viralem, media huczały, a Haejin uśmiechali się; i nawet najokrutniejszy jad spływający z ust internautów nie mógł popsuć ich radości. Trasa koncertowa — ich ostatnia — nabrała barw jak nigdy wcześniej, i Jinnie krzyczeli na całe gardło: jestem, jestem, jestem.

Gdyby tylko ta radość nie musiała się skończyć...

Ręce znów im drżały, kiedy powoli pisali post pożegnalny. Rolka w telefonie pełna była zdjęć, filmików, momentów, które na zawsze odmieniły ich życie; i które miałybyć jedynie wspomnieniami, nigdy więcej częścią codzienności. Koniec z mieszkaniem pod jednym dachem; koniec ze spędzaniem dni na sali treningowej lub w studio; koniec zarwanych nocy wypełnionych pisaniem i głupimi żartami; koniec zespołu, koniec epoki, KONIEC.

PUBLIKUJ.
E n t e r .

W sieci zawrzało, fani spekulowali, a Jin przeglądali galerię, nawet nie starając się powstrzymać łez złości, bezradności i żalu. Może któregoś dnia cała ósemka zdoła wyrwać się z nieubłaganej maszyny, jaką był przemysł kpopu; może jeszcze zagrają razem na scenie, wolni w sposób, jakiego nigdy nie zaznali, wolni do bycia sobą, w stu procentach, bez tłumienia żadnej ze swoich części.

Ale ten czas jeszcze nie nadszedł;
Haejin zostali sami, a 10SION musiało grać dalej bez nich.
류해진 ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ urodzony 10 kwietnia 2000 roku w Suwon, w Korei Południowej ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ dla przyjaciół oraz rodziny haejin-ah, jin-ah, jin, jinnie lub haejinnie ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ profesjonalnie znany jako RYU JIN ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ od dziecka zakochany w tańcu i muzyce, pierwsze lata swojego życia spędził na salach tanecznych, głównie trenując style streetowe ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ w wieku dwunastu lat po raz pierwszy zgłosił się na audycję do jednej z największych wytwórnii muzycznych w Korei Południowej, w nadziei, że uda mu się zadebiutować jako idol kpop ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ po sześciu latach ciężkich treningów, i litrach wylanego potu oraz łez, jego marzenie się spełniło ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ od 2018 członek boybandu 10SION, który dość szybko podbił rynek zagraniczny i wspiął się na szczyty popularności ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ wokalista, tancerz, autor tekstów i choreograf ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ ponad dwa miesiące temu ogłosił swoje odejście z grupy ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ w trakcie trasy koncertowej, podczas koncertu w Los Angeles, ujawnił się jako osoba niebinarna oraz panseksualna ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ posługuje się zamiennie zaimkami on/jego, ono/jeno oraz oni/ich ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ pomimo zapewnień, że jego orientacja seksualna i tożsamość płciowa nie miały związku z jego odejściem z 10SION, fani spekulują, że właśnie dlatego wytwórnia postanowiła zerwać z nim współpracę ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ obecnie podróżuje między Seulem i Nowym Jorkiem, i przygotowuje się do swojego debiutu jako modela na wybiegach wrześniowego New York Fashion Week ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ od niedawna ambasador marek songzio oraz Yves Saint Laurent ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ w wolnych chwilach pracuje nad swoim solowym debiutem ⸺˙⋆✮⋆˙⸺ instagram
RYU JIN
@seokjinnieee

Now that the #DISRUPTtour has finally come to an end, I have some news to share. I'm officially leaving @10SION, and the Copenhagen concert was my last performance with the group. I know some of you will be saddened to hear it, but please know it's not a decision I made lightly. A part of growing up is understanding that we all change, and our goals and aspirations may no longer align. While it breaks my heart to know I will no longer be joining these seven amazing people on stage, we all decided it's the best decision both for the group and myself.

To ALL THE TENIAS — thank you for all the love and support you showed me throughout the years. You've made it possible for me to achieve my dreams, and your kind words motivated me to always give my all. You're more dear to my heart than you'll ever know, and I couldn't have asked for better fans.

To GYUVIN — you were the best leader I could've ever asked for. This past decade you were the one who supported and motivated me the most, and you kept me grounded even when I was completely over my head. I was lucky to find a friend in you — and I will miss your company daily.

To DAEHO — it's impossible to count how many nights we spent in the training room, making new choreographies and formations. Creating with you was always exhilirating, and I loved learning from you.

To JISUNG — sometimes I still find it hard to believe that someone as bright as you even exists. Your smiles brought me comfort even during the wildest of storms, and I will treasure them always. Never stop shining.

To MINGYU — your laugh will forever be my favourite sound, with only your singing and rapping to measure up to it. You were the annoying little brother I never knew I needed — and I will miss your silly jokes and pranks.

To SUNWOO — remember the first day of training? You were the first trainee I talked to, and we clicked instantly; if not for your presence, I'm sure I wouldn't have made it through to debut, I was so stressed all the time. Your friendship was an anchor — and you will always have a special place in my heart.

To TAERIN — I will never stop repeating it — you are the best performer I know. Your energy on stage is inimitable — you bring the world to live with just one look, and watching you work was a real privilage. You were born to be on stage — and anyone who ever saw you perform will agree.

And to HANEUL — you saw the worst parts of me and stayed. You held my hand when I was falling apart, and helped me pick up the pieces. You were my safe haven — and no amount of words will ever express just how grateful I am.

These past seven years were the best years of my life — and every day I'm thankful that I had a chance to create and perform with the seven of you. You've been like a family to me; friends who always had my back, collegues who challenged me creatively and made music fun. You've helped me grow into the person I am today — and I can only hope that the bond we share won't fade with time and distance. Thank you for being there — you made my world brigther than I thought possible.

Thank you. 끝과 시작

6:00PM · May 23, 2025 · 7.8M views

Haneul
You were my almost
my unfulfilled dream
강하늘


Gyuvin
you're taking care of everyone
but who'staking care of you?
안규빈


Sunwoo
cytacik jakiś
이선우


Taerin
two separate souls,
and yet we're so alike
나태린


Daeho
let's dance like it's our
last day on earth
최대호


Mingyu
can we stay like this forever
and laugh out hearts out?
서민규


Jisung
capturing your smile in a bottle,
it will warm me up at night
백지성



Cześć i czołem!
Ja już tu kiedyś z tym stworzeniem byłam i zniknęłam paskudnie, tym razem mam nadzieję, że zostanę na dłużej 🙈 Karta praktycznie się nie zmieniła, taki ze mnie leń, o.
Jeśli ktoś miałby ochotę stworzyć któregoś z członków byłego zespołu, zapraszam serdecznie, mogę tu obiecać jakieś unresolved sexual tension i nieodwzajemnione crushe. Przyjmę dramy wszelkiego rodzaju i chętnie w życiu Jinniego namieszam.
Na wizerunku mother Park Seonghwa, w tytule i kp cytaty od ATEEZ. Kod na animację imienia i nazwiska stąd.

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars?

CLAIRE ALEXANDRA BELLFORT
claire alexandra bellfort
po prostu Belle —— urodzona 15 maja 2006 roku w Nowym Jorku —— kelnerka w kameralnej knajpce na Manhattanie —— była studentka pielęgniarstwa w LaGuardia Community College —— wydalona z uczelni po tym, jak oskarżono ją, a potem prawomocnie skazano za kradzież, której nie popełniła —— córka uzależnionego od hazardu bezrobotnego oraz sprzątaczki —— dzieli z rodzicami niewielkie mieszkanie socjalne w robotniczej dzielnicy East Harlem —— regularnie czyta lub szkicuje w Central Parku —— dokarmia bezdomne zwierzęta w okolicy, a wieczorami wypatruje samolotów —— niespełnione marzenie o zostaniu stewardessą —— zakochana w wysokościach, tańcu i muzyce na żywo —— zmieniła swój balkon z widokiem na Central Park w niewielki ogród —— częsta bywalczyni budżetowych punktów widokowych —— przesiaduje na dachach wysokich budynków, jeden z nich traktuje jako swoją samotnię —— dziewczyna do wynajęcia —— instagram —— wild horses, i wanna be like you —— dance me to the end of love... —— playlista
I could really use a wish right now
Gdyby ktoś zapytał Claire, jaki jest uniwersalny przepis na szczęście, odpowiedziałaby że go nie zna, a nawet poddała w wątpliwość jego istnienie. Spełnienie w życiu łatwo utożsamić z pieniędzmi, sukcesem tudzież sławą, które czekają na człowieka gdzieś na końcu wyboistej drogi okupionej poświęceniem. Przez jakiś czas sama ulegała przekonaniu, że to pojęcia synonimiczne, ale potem zajrzała do tego świata przez uchylone drzwi i szybko zdała sobie sprawę, że klamki w nim nie są w nim wcale ze złota, a co najwyżej pozłacane. Widziała tam przede wszystkim samotność oraz smutek zagrzebane pod grubą warstwą starannie zafałszowanych pozorów. Nabrała wtedy świadomości, że to poświęcenie przybiera rozmaite formy i nierzadko kosztuje więcej, niż daje w zamian... Zwłaszcza kiedy na szali kładzie się moralność, godność, istotę człowieczeństwa.
Uznała, że nie chce otoczyć się rzeczywistością, w której prym wiedzie zakłamanie, zawiść i niekończący się wyścig za doskonałością z góry skazany na porażkę. Zna jednak codzienność, w której brakuje pieniędzy, więc jest zdania, że łatwo gardzi się tylko czymś, co trzyma się już w garści. Wie czym jest głód, frustracja, a także niepokój o jutro; jak bolą zamknięte furtki oraz wszystko to, co jest poza Twoim zasięgiem wyłącznie dlatego, że na koncie brakuje Ci kilku zer. Poczuła, jak to jest zostać zaszufladkowanym z powodu zasobności portfela lub też raczej jej braku — przekonała się również, jak szybko taka zasobność w ręku kogoś innego może przekreślić Twoją przyszłość. Przede wszystkim zrozumiała, z jaką łatwością manipuluje się faktami i dyktuje sprawiedliwość, mając na wyciągnięcie ręki odpowiednie zasoby.
Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale Claire nauczyła się, że mogą mu pomóc. Pomaga też sama, wychodząc z założenia, że szczęście to nie żadna lista osiągnięć ani status materialny. Szczęście to wybór, dlatego każdego dnia wybiera ciekawość, upór i uśmiech, potrafiąc doszukać się pozytywu w każdej sytuacji. Czerpie radość z najmniejszych rzeczy, snuje marzenia i po prostu żyje w zgodzie ze sobą, bo tego nie odbierze jej nikt.
So wake me up when it's all over
When I'm wiser and I'm older

Would you open up if I knocked on your door?

Zdjęcie 1 Zdjęcie 1 Hover
Zdjęcie 2 Zdjęcie 2 Hover
Kim In-han
22 LATA - STUDENT - STYPENDYSTA - INŻYNIERIA ŚRODOWISKA - INSTAGRAM

Kim In-han ma dziwny talent do znikania. 

Nie dosłownie. 

Po prostu zawsze wybiera miejsce przy końcu stołu. Przepuszcza innych w drzwiach. Przeprasza, nawet kiedy to ktoś wpada na niego ramieniem. Jakby przez lata doszedł do wniosku, że świat działa odrobinę sprawniej, kiedy sam zajmuje w nim trochę mniej miejsca.


Nigdy nie nauczył się prosić o pomoc. 

Z czasem odkrył, że ludzie chętniej podają rękę tym, którzy już stoją na własnych nogach. Resztę trzeba było zrobić samemu. Może właśnie dlatego z taką łatwością zauważa cudze zmęczenie. Odsunie krzesło. Pozbiera rozsypane kartki z podłogi. Zapamięta, jaką kawę pijesz, choć sam od miesięcy wybiera najtańszą z automatu. Drobiazgi nigdy nie wydawały mu się małe. To z nich, w końcu, składa się codzienność. 


Uśmiech stał się jego najprostszym odruchem. Nie dlatego, że życie szczególnie go rozpieszcza. Po prostu zgorzknienie nigdy nie wydawało mu się dobrą odpowiedzią. 


Najgorsze jest tylko to, że z tą samą łatwością, z jaką dostrzega potrzeby innych, potrafi przeoczyć własne.


cześć, dzień dobry!
zapraszamy <3
fc: Kang Taehyun
tytuł: BTS

Too busy being unbothered

Portrait 1 Portrait 1 Hover
Portrait 2 Portrait 2 Hover
Han Yoonjae
Keep watching. That's the closest you'll ever get.
14.09.2002, 24 lata
gdzieś pomiędzy Manhattanem a seulskim Seocho
Nepo baby / studia: sztuka użytkowa / Tisch University

Han Yoonjae miał dwadzieścia cztery lata, pięć okazji do zniszczenia sobie życia i nazwisko, które w Korei Południowej otwierało więcej drzwi, niż tych, do ktorych większość ludzi zdołałaby kiedykolwiek zapukać. Jego matka od lat należała do grona najbardziej rozpoznawalnych aktorek w kraju, ojciec natomiast uchodził za jednego z najbardziej cenionych reżyserów swojego pokolenia. Dorastanie u ich boku oznaczało wygodę i łatwość w realizacji tego, co powinien nazywać marzeniami. Niosło ze sobą jednak także flesze aparatów, czerwone dywany i niekończące się nagłówki na portalach plotkarskich. Zanim zdołał ukończyć szkołę, internet zdążył już przypiąć mu łatkę kolejnego nepo baby, które prędzej czy później miało wykorzystać rodzinne koneksje do tego, by przekierować na siebie całą uwagę. Problem polegał na tym, że... Yoonjae nigdy tej uwagi nie chciał. Nie w tej wersji i nie oficjalnie.

Gdy tylko nadarzyła się okazja, zniknął. Nie dosłownie, oczywiście, choć wizja ta kusiła równie mocno, co każdorazowe sprzeciwianie się przyjętym normom. Z zadziwiającą konsekwencją wymazał samego siebie z przestrzeni, w której wszyscy byli przekonani, że nadal istnieje. Zablokował największe koreańskie profile plotkarskie, porzucił dawne media społecznościowe i założył nowe, całkowicie prywatne konta, do których dostęp miało jedynie sprawdzone grono osób. Przynajmniej na początku. Rodzice, zapytani przez dziennikarzy o syna, niezmiennie odpowiadali, że studiuje w Japonii. Nikt nie miał powodu w to przecież wątpić.

Tak naprawdę... Yoonjae mieszkał tysiące kilometrów dalej, w Stanach Zjednoczonych, gdzie, zgodnie z kolejnym kaprysem, studiował sztukę użytkową i po raz pierwszy od lat funkcjonował jak zwyczajny człowiek. Bez ochroniarzy, bez fotografów czekających pod uczelnią i bez ludzi, którzy znali jego nazwisko jeszcze przed poznaniem jego samego. Ta anonimowość była dla niego czymś więcej niż wygodą. Stała się luksusem, którego wcześniej nigdy nie zaznał. Przepustką do normalności i... okazji posmakowania wszystkiego, co kusiło łatką wcześniejszej niedostępności.

Żył zbyt szybko, czasami tak, że sam gonił za własnymi założeniami, potykając się co trzeci krok. Noce kończył dopiero wtedy, gdy miasto zaczynało budzić się do życia, a decyzje podejmował pod wpływem impulsu, zostawiając konsekwencje przyszłemu sobie. Nie znosił monotonii. Nuda drażniła go bardziej niż cokolwiek innego, dlatego nieustannie szukał nowych wrażeń, coraz mocniejszych emocji i granic, które tylko czekały na to, aż ktoś odważy się przesunąć je jeszcze odrobinę, choćby o cal. Ryzyko nigdy nie budziło w nim przecież strachu. Było jedynie kolejną formą rozrywki, której chciał się poddać. Nie zauważył nawet momentu, w którym niewinna zabawa przestała być niewinna. Granica bezpieczeństwa, którą przez długi czas uważał za nienaruszalną, zniknęła gdzieś za jego plecami, a on sam wpadł w wir ludzi, dla których cudze sekrety stanowiły walutę cenniejszą od pieniędzy. Im głębiej w to brnął, tym wyraźniej czuł, że wystarczy jeden nieostrożny krok, jedno spojrzenie skierowane w niewłaściwą stronę, by misternie budowana anonimowość rozsypała się na jego oczach niczym domek z kart.

Łatwo było pomylić tę beztroskę z głupotą. W rzeczywistości pod warstwą pozornego chaosu krył się umysł pracujący z zawstydzającą sprawnością. Nauka przychodziła mu z naturalnością, która irytowała zarówno wykładowców, jak i innych studentów, czemu nie potrafiłby się nawet dziwić. Zarywał kilka nocy z rzędu tylko po to, by w końcu pojawić się na zajęciach z kubkiem niedopitej kawy w ręce i mimo to bez wysiłku odpowiadać na zadawane mu pytania. Udzielanie korepetycji młodszym studentom zaczęło się od zwykłej kalkulacji. Uczelnia oferowała za to dodatkowe punkty, a Yoonjae lubił kolekcjonować osiągnięcia równie mocno, jak kolejne dawki adrenaliny. Szybko okazało się jednak, że posiada rzadki talent do tłumaczenia nawet najbardziej skomplikowanych zagadnień. Co prawda... nigdy nie przyznałby, że sprawiało mu to jakąkolwiek satysfakcję. Oficjalnie robił to wyłącznie dla własnych statystyk.

Być może właśnie w tym tkwił największy paradoks Han Yoonjae. Miał wszystko, czego potrzeba, by prowadzić spokojne, uporządkowane życie, ale spokój przerażał go bardziej niż porażka. Dlatego raz po raz dokładał kolejne cegiełki do konstrukcji, która prędzej czy później musiała runąć. Pozostawało jedynie pytanie, czy kiedy usłyszy pierwszy trzask pękających fundamentów, spróbuje się wycofać... czy, jak zawsze, zrobi krok naprzód.




siemaneczko.
przybywamy z kolejnym polem do popsucia sobie wzajemnie życia.
bierzemy wszystko. i wszystkich, więc twórzmy!

I do my best, but I can't slow down

Portrait 1 Portrait 1 Hover
Portrait 2 Portrait 2 Hover
PARK JUNSEO
THERE'S BEAUTY OUTSIDE CONTROL
28.03.2002
TEMPORARILY IN NYC
K-POP SOLOIST

Debiut w wieku szesnastu lat dla wielu mógłby wydawać się spełnieniem marzeń, otwarciem drzwi, obietnicą kariery. Dla niego były to lata ciężkiej pracy i wyrzeczeń, ciągłego udowadniania, że jest gotowy na udźwignięcie ciężaru, z jakim wiązało się bycie rozpoznawalnym. Dziecięca naiwność i ekscytacja sprawiały, że nigdy nie narzekał na zmęczenie, a uśmiech gościł na jego ustach nawet wtedy, gdy w pobliżu nie było kamer czy fanów. Branża K-popu rządziła się jednak swoimi prawami – za rogiem zawsze czekał ktoś równie zdolny, ktoś, kto zasługiwał na szansę. Ktoś, kto mógł zarobić więcej.

Cztery lata. Tylko tyle czasu mógł cieszyć się tym, na czym tak bardzo mu zależało, nim czar prysnął, grupa została rozwiązana, a on sam został z niczym – lojalność kilku fanów nie była przecież dla wytwórni wystarczającym powodem do przedłużenia kontraktu. Nie potrafił i nie chciał rezygnować z marzeń. W końcu cel zawsze był jeden, a porażka nie wchodziła w grę. Chwilowy brak sukcesu to tylko próba – powtarzał w drodze na kolejny casting, a każdą odmowę przekuwał w determinację.

I może to właśnie ta determinacja doprowadziła go do udziału w programie rozrywkowym, który co prawda nie zakończył się dla niego na podium, ale przyniósł nowe znajomości, kontrakt z niewielką wytwórnią i szansę, której nie mógł zmarnować. Czas spędzony na planie – a może tak naprawdę poza nim, wśród innych uczestników – uświadomił mu, że szczęściu czasem trzeba najzwyczajniej w świecie pomóc, więc tak też zrobił. Nowy Jork oznaczał kolejny początek: przygotowania do następnego debiutu, presję ze strony wytwórni, godziny spędzone w studiu tanecznym i szansę, na którą w pełni zasługiwał. Z tą mantrą pokonywał każdy kolejny dzień, a dopiero po zmroku pozwalał dojść do głosu niepewności, w kółko zadającej to samo pytanie: Junseo, but what if you’re simply not enough?

Odautorsko

witam się ponownie 💖 na zdjęciach cha eunwoo, w tytule bts - merry go round, a w karcie cytat z like animals, również ich autorstwa. Jun to taki trochę zagubiony chłopak, który ciągle dąży do perfekcji, ale tak naprawdę miota się w tym wszystkim, i ktoś chyba musi nim potrząsnąć... albo przytulić! podziękowania za pomoc z html dla coup, muah 💋

Lovers come and go, In and out of my heart

Ryan Kim
właściwie Kim Sehyun • 1 października 1999 • influencer • w Nowym Jorku od 2019 roku • syn znanego producenta muzycznego i amerykańskiej tłumaczki • dumny tata Nyx i Milkyway • • gej • biseksualny • hobbystycznie trenuje taniec nowoczesny • instagram
Nie planował zostać twarzą, którą codziennie przewijają tysiące ludzi. Do Stanów przyleciał z rodziną z myślą o studiach, nowym początku i życiu, które miało być zwyczajne. Potem świat nagle zwolnił. Pandemia zamknęła wszystkich w czterech ścianach, a on, bardziej z nudy niż z ambicji, zaczął wrzucać do internetu fragmenty swojej codzienności. Krótkie vlogi, spontaniczne żarty, wyzwania, momenty z życia, a pomiędzy tym wszystkim coraz częściej także taniec, który z czasem stał się jedną z jego największych pasji. Nigdy nie próbował kreować idealnego wizerunku. Po prostu dobrze czuł się przed kamerą, a ludzie polubili jego naturalność.
Zanim zdążył się obejrzeć, liczby przestały być tylko liczbami. Zyskał rozpoznawalność, współprace i życie, z którego dziś spokojnie się utrzymuje. Dla większości odbiorców jest uśmiechem na ekranie , chłopakiem, który potrafi rozbawić, zarazić energią i sprawić, że nawet zwykły dzień wydaje się odrobinę lżejszy. Rzadko pokazuje, ile kosztuje go zachowanie tej pozytywnej energii.
Bo choć dla wielu jest inspiracją, dla innych pozostaje wygodnym celem. Zbyt delikatne rysy twarzy, zbyt miękkie spojrzenie, zbyt mało męski, zbyt... cokolwiek akurat komuś przeszkadza. Do tego Koreańczyk żyjący w obcym kraju i chłopak, który nigdy nie uważał swojej orientacji za coś, co powinien ukrywać. W internecie wystarczy jeden z tych powodów, by ktoś uznał, że ma prawo go ocenić. On zebrał je wszystkie.
Mógłby nauczyć się odpowiadać złośliwością na złośliwość. Mógłby udawać kogoś twardszego, głośniejszego albo bardziej obojętnego. Nigdy tego nie zrobił. Nie dlatego, że hejt go nie dotyka, bo tak nie jest. Są dni, kiedy czyta za dużo, myśli za długo i zbyt mocno bierze do siebie słowa ludzi, którzy nawet go nie znają. Mimo to następnego dnia znów naciska opublikuj.
Nie próbuje udowodnić światu, że jest inny. Że jest wystarczająco męski, wystarczająco odważny czy wystarczająco silny. Wystarcza mu świadomość, że jest sobą. I choć czasem bywa to najtrudniejszą rolą, jaką przyszło mu odegrać, nie zamieniłby jej na żadną inną.
Na wizerunku cudowny Park Jimin, w tytule karty be mine jimina
Przyjmiemy wszystko, romanse, miłości, kłótnie, hejterów, przyjaciół, co nam wpadnie do głowy! Im więcej się dzieje, tym lepiej!
Każdy pomysł mile widziany ♡

Laughing at hardships you don’t even understand

BAE WOOSUNG

bae woosung  —  25 YO ─ 05.02 — VOCALIST IN MOONSTRUCK — IN THE INDUSTRY FOR 5 YEARS

WOOSUNG z Moonstruck gościnnie w nowej produkcji "When the Moon Forgets"

- DISPATCH

Moonstruck wraca na scenę po kilku miesięcznym hiatusie jednego z członków

- NAVER

ETERNAL NIGHT jest albumem na światową skalę

- ROLLING STONE
Grippin' your heart like a hobby

If you want, you can have it all

GG Avatar
Dispatch 디스패치
@dispatch.kr
X Logo
🚨[EXCLUSIVE]
Lee Yejin z rookie girl group ECLYPSE została obsadzona w głównej roli w nadchodzącej dramie "When the Moon Forgets". Według naszych informacji, Woosung (pandemonium) pojawi się w dramie w gościnnym występie. ECLYPSE zadebiutowały zaledwie 8 miesięcy temu z utworem "Starlight Rush", a obecnie promują swój pierwszy comeback "Neon Heart".
Agencja potwierdziła udział Yejin w produkcji.
Party
Kliknij, by zmienić 🔄
21:23 · 22 lip 2026 · 82K Wyświetleń
56
19
82K
12
Twoj avatar
Avatar
sophia ⟭⟬ ⁷ ⊙⊝⊜ | ⁴ @d0nezov · 45m
Yejin błagam przefarbuj znowu włosy!!!
Dress
4
2
98
4 tys.
3
Avatar
アルダ🍃🌞 @876nolongerhuman · 40m
ugh she’s so fine I NEED HER
5
8
52
1.2 tys.
1
Avatar
𝐥𝐢𝐳 & that 🖤 @w_liz_saurus · 32m
najpięknieszy 2004 liner 😔😔😔 zdjęcie z dnia debiutu w mbc btw
Suit
12
4
89
8.5 tys.
7
Avatar
𝐦𝐢𝐬𝐬 𝐣𝐞𝐧𝐧𝐲 : ꒱ @vadegallager · 25m
gra w tej dranue tylko bo jej zespół flopuje, embarrassing lol
1
0
15
500
0
Avatar
zaa⁷||ᴬᴿᴵᴿᴬᴺᴳ @yuirTYA4521 · 18m
ECLIPSE ma jedną dobrą piosenkę i to cover
3
1
64
2.1 tys.
5
Avatar
(՞ᓀ・̭ᓂ՞) @0_min_h0 · 10m
i hate how she knows she’s attractive URGH i love her🔥
0
0
9
120
2
Avatar
basil ⏾⋆.˚ @karmapol7se · 2m
ECLIPSE flop, stan itzy!!!!!!!!!!!
2
0
31
890
4